Gdy Ethan wyszedł z pokoju, Josephine otworzyła oczy, czując lekkie rozczarowanie jego reakcją. Koniec końców, postanowiła, że jeśli spróbuje wykonać jakiś ruch, będzie udawać, że stawia opór, by ostatecznie się mu oddać. Ku jej zaskoczeniu, Ethan okazał się prawdziwym dżentelmenem.
Jej dłonie oplotły brzeg kołdry, a ona sama przeklinała się w myślach za te zdrożne myśli. Jednocześnie była zafascy






