Tori miała przeczucie, że nawet gdyby kiedyś mieli się rozstać, to Ethan byłby tym, który przerażałaby ta perspektywa. W końcu dotarli na swoje piętro i Tori wyszła z windy. Uśmiechnęła się, żegnając parę. "Do zobaczenia, panie Quarles, Josephine."
Josephine nie przepadała za Tori, ale powiedziała: "Dziękuję." Następnie odeszła z Ethanem.
Szofer prowadził, podczas gdy para siedziała na tylnym sied






