Wszystko potoczyło się zbyt szybko. Zawalisko za ich plecami przypominało diabła, który deptał im po piętach. Gdy tylko Ethan stamtąd wybiegł, dostrzegł przerażonego pracownika, który dysząc, podpierał się na krawędzi wykopu. Został przed chwilą powalony przez zdezorientowany tłum. Teraz, słysząc za sobą dudnienie, był śmiertelnie przerażony.
– Uciekaj! – Ethan chwycił go i pociągnął do przodu, al






