Josephine wybiegła z biura i wpadła do gabinetu Atticusa, pilnie ogłaszając: "Panie Kowalski, muszę wyjechać gdzieś daleko, by załatwić nagłą sprawę. Proszę, niech pan znajdzie kogoś, kto mnie zastąpi w pracy."
Po tych słowach nie dodała już nic i wybiegła z pokoju, a następnie z terenu firmy, by wrócić do domu i się spakować. Musiała jak najszybciej dotrzeć na lotnisko.
Wróciła do domu i gorączko






