– Miałam dziś poznać twoją matkę. Gdybym postanowiła nie zawozić jej do szpitala, albo poprosiła kogoś innego, żeby to zrobił, moje szanse na zrobienie dobrego wrażenia ległyby w gruzach. – Te myśli kłębiły się teraz w głowie Josephine. Bała się, że nie zdoła wypaść dobrze.
Z kolei Ethan całkowicie w nią wierzył. Wiedział, że jest dobrą osobą do szpiku kości. – Hej, już dobrze. Nie dręcz się tym d






