Gdy tylko Willow wróciła do swojego pokoju, natychmiast wykręciła numer ochroniarzy, nagląc ich, by szybko przyprowadzili lekarza. Słysząc, że w sprawę uwikłana była broń palna, ochroniarze rzucili się do jej pokoju.
Okazało się, że nic jej nie jest, ale natknęła się na zalanego krwią mężczyznę.
– Panno Presgrave, nie znamy jego tożsamości. To niebezpieczne, by przebywał z panią w tym samym pokoju






