– Jak się nazywasz? – zapytała Willow.
Mężczyzna najwyraźniej nie chciał jej tego powiedzieć i odparł po prostu: – Nazwisko: Wyatt.
– W porządku, panie Wyatt. Skoro nie chce pan tego wyjawić, niech pan zatrzyma to dla siebie. Gdy ta noc się skończy, znów staniemy się dla siebie obcy, a ja również nie zdradzę swojego imienia – oświadczyła.
– Nie mam na to ochoty – odparł sucho mężczyzna.
Willow zac






