Gdy głowa Willow zaczęła opadać, Jasper szybko wyciągnął rękę, by powstrzymać ją przed zsunięciem się z kanapy.
Willow była kompletnie wyczerpana. Twarda, szeroka pierś Jaspera dawała jej poczucie bezpieczeństwa, a poza tym pachniał całkiem nieźle. Wyciągnęła się na kanapie, używając jego uda jako poduszki.
– Dlaczego nie położysz się na łóżku? – zasugerował cicho Jasper.
– Nie chcę! – odrzuciła p






