Za oknem dał się słyszeć szelest kroków. Mimo że intruzi starali się poruszać cicho, Jasper natychmiast się zaniepokoił. Jego oczy gwałtownie się otworzyły, a srebrzyste światło księżyca opadało na jego twarz. Nie, nie powinienem nikogo ranić. Zespół Willow dopiero co przybył na wyspę i wkrótce muszą zacząć pracę. Podszedł do okna i czekał, aż intruz wejdzie do środka. W chwili, gdy tylko wsunął g






