Willow wyciągnęła rękę i musnęła palcami swoje usta. To nie był tylko zwykły dotyk, prawda?
– Czy nadal potrzebujesz dowodu? – rozległ się chrapliwy głos Jaspera.
Dopiero wtedy wyrwała się z zamyślenia. Fakt, że ją pocałował, stanowił dowód na to, że nie czuł do niej niechęci, a ta świadomość sprawiła, że jej twarz oblała się szkarłatem, gdy z zakłopotania przygryzła wargę. Czuła jednak, że pocału






