**Perspektywa Tristana**
Zamknąłem za sobą drzwi mojego starego gabinetu z cichym kliknięciem, ciężar starego dębu jęknął w zawiasach, jakby i on opłakiwał ze mną. W gabinecie unosił się zapach starych ksiąg. Kurz osadzał się w kątach pokoju, ale nie dbałem o to.
Krzesło zaskrzypiało, gdy w nie opadłem, skóra popękana na brzegach, wytarta przez długie noce, które spędzałem tu z Estelle, jej nogi p






