**Perspektywa Elony**
Ból zagnieździł się głęboko w moich kościach. Każdy mięsień pulsował tępym ukłuciem po wczorajszych ćwiczeniach, echo bezlitosnego głosu Madame Delance wciąż czepiało się moich myśli. Ledwo spałam. Ból w ramionach, udach, nawet w łukach stóp przypominał mi z okrutną jasnością, że sama wybrałam tę ścieżkę.
Poranne światło przesączające się przez zasłony w mieszkaniu wydawało s






