Perspektywa Willow.
Dziś był dzień, na który czekałam od dłuższego czasu. Thomas i ja byliśmy właśnie w samolocie i zbliżaliśmy się do Waszyngtonu. "Jesteś podekscytowana?" - zapytał Thomas, odrywając moją uwagę od okna.
"Tak, jestem podekscytowana, a szczerze mówiąc, także trochę się denerwuję." Przygryzając dolną wargę, spojrzałam z powrotem za okno, gdy Thomas splecionał swoje palce z moimi,






