Dzień zaczął się normalnie, jak zawsze. Śmiałam się i wygłupiałam z Thomasem, turlając się pod prześcieradłami. Jego dłoń muskała moje włosy, gdy podnosił mój podbródek, by pocałować moje usta. "Więc przyjedzie dzisiaj?" wyszeptał przy moich wargach, a ja przewróciłam oczami, wzdychając.
"Naprawdę nie chcę, żeby przyjeżdżała, ale nie mogę odwołać. Po prostu nie chcę się z nią użerać, Thomas. Nie






