Zelena.
Coś jeszcze się tam dzieje, jestem tego pewna. Postanawiając zmienić temat w nadziei na zebranie myśli, uniosłam głowę z jego piersi i spojrzałam na niego.
– Powiesz mi, co się tu stało? – zapytałam, patrząc mu prosto w oczy. Jego jabłko Adama poruszyło się, gdy przełknął ślinę.
– Co masz na myśli? – wymamrotał.
– Mam na myśli, dlaczego Tobias miał zamiar oderwać głowę tej wilczycy z Luna






