Whiskey.
Zamachnęłam się w stronę Zeleny, posyłając w jej kierunku włócznię z czarnego lodu. Trafiła ją w prawą górną część klatki piersiowej, odrzucając ją z powrotem na ziemię. Na mojej twarzy zagościł dumny uśmiech, gdy w moim uścisku zmaterializowała się kolejna broń. Zamierzałam uderzyć ją ponownie, kiedy zostałam wyrzucona w powietrze. Upuściłam odłamek lodu i użyłam własnej mocy, by zamorty






