Lunaya.
– Dotknij mnie jeszcze raz, a ostatni raz będziesz miała ręce – warknęła Cleo do młodej rudej. Zostałyśmy eskortowane z powrotem do namiotu, gdzie od razu zostałyśmy otoczone ze wszystkich stron. Mogłybyśmy wywalczyć sobie drogę na zewnątrz, ale to nic by nie rozwiązało, a dokąd byśmy poszły, gdybyśmy się wydostały? Walka w tym momencie tylko by wszystko skomplikowała.
– Co się stało? – sy






