Whiskey.
Pozwoliłam moim dłoniom zsunąć się w dół na szyję i ponownie napotkałam obolałą, tkliwą skórę. Wróciłam wspomnieniami do chwili, gdy przygwoździł mnie do ściany. Moje stopy oderwały się od ziemi, kiedy podniósł mnie na wysokość swojego wzroku. Objął moją szyję obydwoma dłońmi, podtrzymując cały ciężar mojego ciała. Kasłałam i łapałam powietrze, rozpaczliwie próbując nabrać choć jeden wdec






