SAGE
Zesztywniałam na te wymowne słowa łowcy, a puls mi przyspieszył, gdy skrzyżowałam z nim spojrzenie. Jego uśmieszek tylko się pogłębił, gdy zauważył moją reakcję. – Co to ma znaczyć? – zażądałam wyjaśnień, a mój głos był zaskakująco stanowczy, mimo kłębiącego się w piersi niepokoju.
Wzrok łowcy przesunął się na mnie, powoli i z namysłem, po czym gwałtownie wrócił do Tytusa. – Och, słyszałem sz






