SAGE
Podróż przed nami wydawała się cięższa, niż się spodziewałam, i nie chodziło tu o ukształtowanie terenu. Kieran, łowca, objął prowadzenie, wiodąc nas krętymi drogami, które stawały się coraz węższe w miarę zbliżania się do góry. W końcu musieliśmy zostawić samochód u podnóża, gdzie czekały na nas trzy konie.
Powinnam była wiedzieć, że to nie będzie proste. Przy zaledwie trzech koniach podział






