SAGE
Zamrugałam, przyzwyczajając wzrok do ostrego, rażącego światła nade mną. Kieran w końcu zdjął mi opaskę z oczu i mogłam zobaczyć, gdzie się znajduję. Powietrze było zimne i pachniało metalicznie, niosąc ze sobą nutę strachu, prawdopodobnie pozostawioną przez tych, którzy byli tu przede mną.
Podróż tutaj wydawała się nie mieć końca. Każdy wybój na drodze wstrząsał mną, przypominając o brutalne






