SAGE
Ostry trzask młotka odbił się echem po sali, pieczętując mój los. Pomieszczenie huczało od szeptów, ale ja słyszałam tylko dzikie bicie własnego serca.
Ludzie Kierana nie tracili czasu. Chwycili mnie brutalnie za ramiona i bez słowa ściągnęli ze sceny. Moje buty szurały po wypolerowanej podłodze, gdy wlekli mnie w stronę bocznych drzwi, z dala od chciwych oczu tłumu.
Korytarz był słabo oświet






