SAGE
Tydzień minął szybciej, niż się spodziewałam, a każdy dzień ciągnął za sobą moje zmartwienia. Klatka piersiowa bolała mnie od gryzącego niepokoju o moje bliźnięta. Muszą się już zastanawiać, gdzie jestem. Gdyby tylko istniał jakiś sposób, by z nimi porozmawiać, dać im znać, że wszystko u mnie w porządku — choćby przez chwilę.
Stojąc przy bramie, obserwowałam wchodzących i wychodzących ludzi,






