SAGE
W głębi duszy już panikowałam, ale nie mogłam dać mu tego po sobie poznać. Nie mogłam karmić jego podejrzeń swoim zachowaniem.
— Sage, co oni tutaj robią? — powtórzył.
— A co jest złego w tym, że tu są? Tęsknili za mamą. Są smutni, więc zaoferowałam im pocieszenie, pozwalając spać w moim pokoju — wyjaśniłam.
— Kłamiesz — powiedział, co sprawiło, że wstrzymałam oddech. — Wiem, kiedy kłamiesz —






