SAGE
Wlekli mnie przez wielkie sale pałacu. Zimny kamień pod moimi stopami tylko sprawiał, że groza w moim żołądku stawała się cięższa. Każdy krok, który stawiałam, niósł się echem w słabo oświetlonych korytarzach, każdy przybliżał mnie do losu, którego nie byłam pewna, czy zdołam uniknąć.
Wciąż nie mogłam zrozumieć, jak do tego doszło. Skąd w ogóle wzięli pomysł, że miałam coś wspólnego z atakiem






