SAGE
Byłam w trakcie zmieniania jednego z bandaży Tytusa, gdy drzwi otworzyły się z hukiem. Przestraszyłam się. Panika przeszyła mnie na wskroś; pomyślałam, że to, co stało się chwilę temu, gdy strażnicy zawlekli mnie przed oblicze starszyzny, zaraz się powtórzy.
Jednak ulga zalała mnie, gdy usłyszałam znajome cieniutkie głosiki.
– Mamusiu! – krzyknęły chórem.
Rozłożyłam ramiona i przyjęłam je w m






