Lily
Rozrywam paczkę i o kurwa… wypada mi z niej czarna bielizna. Koronkowa. Skąpa. Cholernie seksowna. "Co do cholery, Mia?"
"Wsadziłam ci ją do paczki, jak ci pomagałam się pakować. Super, co?" Brzmi z siebie aż za bardzo dumna.
"No… jest. Ale co ja mam z tym zrobić?!" Podnoszę bieliznę, jakby to był jakiś przeklęty artefakt.
"Weźmiesz prysznic, ją założysz, a jak Chris wróci, to wystawisz swój






