Mia
Damon nie powiedział ani słowa – żadnych ostrzeżeń, żadnych dramatycznych gróźb. Po prostu ruszył się jak cholerny pocisk i uderzył Aarona prosto w twarz. Z pełną siłą, bez wahania.
Aaron zatoczył się do tyłu, trzymając się za szczękę, i przysięgam, że słyszałam, jak szczękają mu zęby. "Ty pieprzony draniu," warknął Damon, kręcąc ramionami. "Jak śmiesz zadzierać z moją wybranką?"
Aaron uśmiech






