Aria
Wchodzimy do pokoju w chwili, gdy doktor wychodzi.
– Pamiętaj, żeby go nie denerwować – mówi do Lucasa, mijając nas.
Mój wzrok pada na Marcusa. Z trudem siedzi prosto, a jego oddech jest szybki.
– Ario… jesteś tutaj. Proszę, podejdź – słabo macha ręką.
Spoglądam na Lucasa. Kiwa głową, więc biorę głęboki oddech i podchodzę do łóżka, zatrzymując się tuż obok niego.
– Tutaj. – Lucas przysuwa mi






