Aria
Wchodzimy do pokoju Lucasa, a on zatrzaskuje drzwi z taką siłą, że aż ściany drżą. Jego szare oczy są wpięte we mnie, szczęka zaciśnięta, a całe ciało pulsuje wściekłością.
– Co to, kurwa, było, Aria? Jak mogłaś podjąć taką decyzję beze mnie? Jak mogłaś?
Mrugam, żałując swoich wyborów.
– Lucas, proszę, uspokój się… – Wyciągam do niego rękę, ale on cofa się, jakbym go poparzyła.
– Nie dotykaj






