Damon
To się nie dzieje. Nie, no way. Chyba mi się uszy popsuły, albo coś. Bo nie ma cholerowanej opcji, żeby Mia właśnie powiedziała to, co myślę, że powiedziała. A te oczy… bogini, jak ona na mnie patrzyła, jakbym jej wbił nóż w serce. Ból, gniew, zdrada… w sumie cały pakiet, wszystko zawinięte w jedno zabójcze spojrzenie.
– Dobrze słyszałeś, Damon… może powinniśmy zrobić sobie przerwę.
Przerwę?






