Aria
Lucas ściska mocno kierownicę, aż kostki mu bieleją, i wypuszcza głęboki oddech. – To nie twój pieprzony interes.
Mark odchyla głowę do tyłu i śmieje się jak idiota. Pełnym, trzęsącym ciałem śmiechem. – Spokojnie, stary. Byłem tylko ciekawy. Chcę tylko wiedzieć, jaka ona była. Miła? Zadziorska? Swojska? Co takiego sprawiło, że nasz ojciec jej nie znosił?
I w tym momencie samochód z piskiem za






