Powietrze w pokoju jest gęste od ciszy, wiszącej ciężko między nami, gdy siedzę na jego kolanach z czołem przyciśniętym do jego czoła. W pewnym momencie Griffin wychodzi z pokoju, mrucząc coś w stylu „daję wam chwilę”. Jego wyjście jednak nie łagodzi napięcia. Jeśli już, to je potęguje, zostawiając mnie samą z moimi myślami i przemożną chęcią zrozumienia wszystkiego, co mi właśnie powiedzieli.
Sie






