Mila spojrzała na Sabrinę, a jej łzy wciąż płynęły po policzkach. – Sabrina, czy ty… naprawdę wierzysz i uznajesz, że jestem Yvonne?
– Bez wątpienia! – powiedziała Sabrina z wielką pewnością.
– Sabrina… – wyszeptała Mila.
Płakała niepocieszona i rzuciła się w ramiona Sabriny. Szlochała jak dziecko, a także trochę irracjonalnie. – Tak bardzo za wami wszystkimi tęsknię! Tęsknię za wami tak bardzo, ż






