Spoglądam na Lucę, który również patrzy na mnie z ciekawością, wyczuwając to samo napięcie.
Bo – no więc – Jesse powiedział Dafne bardzo miłe rzeczy, ale sposób, w jaki to zrobił… w ogóle z nią nie flirtował. Żadnego zalecania się, żadnych ukradkowych spojrzeń zainteresowania. Po prostu wyliczył jej komplementy, jakby robił to każdemu przyjacielowi, który odczuwał niepokój przed debiutem w nowym






