Waham się przez sekundę, próbując przypomnieć sobie, jak to było, kiedy po raz pierwszy zdałam sobie sprawę, że moi partnerzy są w pokoju. "Emm… to było tak, jakby… ktoś rzucił cegłą w mojego wilka. Ale nie wiedziałam, kto to zrobił."
Wybucha śmiechem, a potem ja też, bo zdaję sobie sprawę, że to absurdalne.
"Jasność, proszę, Księżniczko," mruczy Ben, nonszalancko krążąc drinkiem w powietrzu, za






