"No wiesz," mówi Jackson, a w jego głosie pobrzmiewa delikatne przeprosiny, że musi mi to tak wyłożyć, "mam mały problem z wczuciem się w nastrój, żeby drzeć z ciebie ubranie, kiedy czuję zapach twojego drugiego partnera wszędzie na tobie."
Kiedy Jackson tym razem stawia mnie na ziemi, stawiam stopy i zgadzam się stać o własnych siłach.
"O mój Boże," szepczę, kręcąc głową i robiąc krok w tył, up






