"Przestań!" warknął Ben, jego głos był teraz trochę szalony, patrząc w stronę baru, gdzie Rafe kończył. "Nigdy więcej nie zobaczę Atalaxian, więc to nie będzie miało znaczenia i wszystko będzie dobrze, po prostu daj spokój –"
Zadrżałam i znieruchomiałam. "Czyli to ma coś wspólnego z Atalaxianami!?"
Jęknął, odwracając się ode mnie i zaciskając szczękę, wyraźnie wściekły na siebie, że się wygadał.
"






