Pomimo dość dramatycznego sposobu, w jaki Jackson zaniósł mnie do swojego pokoju, jakieś pół godziny później atmosfera jest zupełnie inna – spokojna, swobodna i prosta, szczerze mówiąc, jakbyśmy robili to każdej nocy. Jestem świeżo po prysznicu i ubrana w kolejny absurdalnie duży zestaw jego piżam, a on wychodzi z łazienki w swoich spodniach od piżamy, susząc włosy ręcznikiem.
Uśmiecham się szero






