Ella i Sinclair budzą się następnego ranka, zanim zrobią to ich dzieci, wtuleni w siebie tak, jak zawsze.
– Przestań – rozkazuje Sinclair, zaciskając ramiona, gdy Ella zaczyna się ruszać, odwracać w stronę krawędzi łóżka. – Nie. Zostań.
– Musimy ich obudzić, Dominic! – protestuje Ella, śmiejąc się, ale jej ciało ją zdradza, mięknąc i poddając się w ramionach partnera. – Muszą iść do szkoły. A pote






