Siedzę przez chwilę, trzymając Lukę za rękę, rozważając moje opcje.
Część mnie chce się postawić – po prostu powiedzieć rodzicom, żeby wydali pieniądze za mnie, tak jak zawsze to robili. Ale inna część akceptuje to, co mówią – że od miesięcy upieram się, że nie jestem już małą dziewczynką i że powinnam mieć prawo podejmować własne decyzje.
Poza tym, część mnie zastanawia się… czy da się coś zrob






