Kobieta unosi brodę i wskazuje mi ją w stronę drzwi, opierając ręce mocno na biodrach. "Chodź, dzieciaku."
"Przepraszam," mówi Rafe, opuszczając ramiona w agresji, powoli wstając. "Czy chciałaby pani wyjaśnić, kim do cholery pani jest?"
"Och," mówi kobieta, posyłając powolny, zadowolony uśmiech, gdy jej wzrok przesuwa się na Rafe'a. "Nie wiedziałam, że książęta reagują na przydomek 'dzieciaku'."






