– Musisz ciężko pracować, ptaszku – mówi Blaze, uśmiechając się do mnie. – A i tak opanowanie tego zajmie ci trochę czasu.
– Będę – odpowiadam, ponownie kiwając głową. – Będę ciężko pracować!
– W takim razie dziś wieczorem – mówi, potakując głową. – Tutaj, po zajęciach z chemii. Zaczniemy.
Wyrażam wdzięczność, zrywając się na równe nogi i wyciągając rękę, żeby uścisnąć dłoń Blaze'a, ale ku mojemu






