"O, cześć, Tony," mówię, promieniejąc do niego i powstrzymując się od śmiechu na widok jego opadającej szczęki i nieodwzajemnionego spojrzenia. "Miło cię widzieć! Wyszedłeś tylko na drinka, czy…" rozglądam się, ale nikogo z nim nie widzę, "jesteś na randce?"
"Do jakiej pokręconej alternatywnej rzeczywistości wpadłem?" szepcze Tony, przeczesując włosy, a na jego twarzy pojawia się szeroki uśmiech.






