Muszę przyznać, że kiedy to tylko ja i Jesse uciekamy z pistoletem do paintballa, jest o wiele lepiej. Rafe i Jackson bardzo koncentrują się na treningach, na wyciskaniu z nas sił, na zapewnieniu, że osiągniemy nowe cele i wzmocnimy nasze ciała. Ale z Jesse?
To po prostu zabawa.
"Mam cię!" Krzyczę, pędząc za nim w górę ostatniego wzgórza do Zamku, serce mi wali, a oddech jest krótki – ale ignoruję






