Jesse sięga po kolejnego taco ze stołu, najwyraźniej nie mając problemów z apetytem, jakie ja mam. "Dobra, Tones, gadaj."
Tony wzdycha i zaczyna od nowa. "Spędziłem godziny w tym klubie, sprzątając po Luce, zbierając jego marne napiwki. Więc wyobraź sobie moje zaskoczenie kilka tygodni temu, kiedy pojawia się obok ciebie przed moim spotkaniem z twoimi rodzicami i przedstawia się po raz pierwszy.






