– Rozmieszczają tu wszystkich kadetów Akademii z naszego rocznika – mówi Rafe, ponownie stukając palcem w mapę. Wszyscy się pochylamy, żeby się jej przyjrzeć – nawet Jackson, który, jak wiem, był na spotkaniu z Rafem i widział to wszystko wcześniej. – Z naszą małą grupą w centrum tego wszystkiego.
– Wilcza sfora – mruczę, kiwając głową.
– Co? – pyta Tony, spoglądając na mnie przez ramię.
Lekko się






