Wzdycham, czując przeszywający ból w karku, a mój wilk wyje i wycofuje się w panice w mojej duszy, gdy kładę dłonie na piersi Luce i odpycham go z całej siły.
On również wzdycha, jego oczy rozszerzają się, gdy upada na bok, a ja wyczołguję się spod niego, kuląc się pod wezgłowiem łóżka i wpatrując się w niego, z dłonią przyciśniętą do krwawiącego karku, gdzie –
Gdzie mnie naznaczył –
„Ariel,” s






