"Luca," jęczę, potrząsając głową i podnosząc się na kolana, wciąż ściskając koc do piersi jedną ręką i wyciągając drugą w jego stronę. "To nie tak –"
"Ależ tak!" krzyczy, odwracając się do mnie, a furia maluje się w każdej jego linii. "Tak właśnie jest, Ariel! Ty – ty kurwa jego wybrałaś!"
"Nieprawda!" szepczę, gwałtownie potrząsając głową. "On zapytał, czy jestem – powiedziałam, że nie – chcę w






