– No pewnie – warknął Luca, kaszląc i spoglądając na Jacksa, a słowa ledwo wydobywały się spod ciężaru ciała Jacksona, który mocno go przygniatał. – Naznaczyłem ją, ale to twoja pieprzona partnerka, ty dupku. Twoja! Ona wybrała ciebie, Jacks! Więc idź po swoją pieprzoną dziewczynę i zostaw mnie, kurwa, w spokoju!
Jackson znieruchomiał, wpatrując się w niego z niedowierzaniem.
Luca zaśmiał się, p






